Dlaczego zachowuje się tak, a nie inaczej. Dlaczego na jedne rzeczy patrzę łaskawym okiem, a na inne nie? Co to i skąd to? Wszystko to bierzemy i uczymy się od naszych rodziców, od naszego otoczenia, od tych, którzy nas wychowywali, spędzali z nami czas. Kopiujemy ich jak dzieci… całym sercem, całym sobą. Później na te pierwotne wzorce nakładamy następne i następne i tych pierwszych nie widać tylko widać ich efekty, co my odbieramy jako nasz charakter. Jako nasze przeznaczenie. Bo tacy jesteśmy i basta, bo tak nam się dzieje w życiu i koniec i tak ma być. To nie jest prawdą. Większość, właściwie to wszystko da się zmienić i poprawić i uszlachetnić zgodnie z nową wizją. To jest do zrobienia i wielką radość będę miał jak się to mi uda.
Jestem jednym z najbardziej mi znanych poschizowanych i poblokowanych ludzi. Mam swoje uprzedzenia, kompleksy, pełno we mnie negatywnych programów, schematów, błędów w samopostrzeganiu. To dlatego tak bardzo pragnę to wszystko rozwiązać i zrozumieć, to dlatego jestem taki, a nie inny, aby właśnie to ogarnąć i coś z tym zrobić. Jeżeli się tego nauczę, to znając moje chwalipięctwo, to na pewno przekaże to dalej. Nie ma co trzymać zapalonej lampy pod korcem i po prostu nie po to taki jestem, aby się samemu z tym wszystkim borykać. Otrzymujemy od życia całe mnóstwo pomocy, wszechświat nam sprzyja i wspiera nas na każdym kroku i po prostu, to by było skrajnie egoistyczne gdybym wiedział i cicho siedział. Tyle tego rozgrzeszenia.
Pierwsza część naszego życia - okres dziecięcy to okres nauki. Nasz umysł i serce są wtedy jak gąbka, kopiujemy wszystko co widzimy, przyswajamy to do naszego życia. Tutaj kształtują się nasze wzorce zachowań i programy, schematy działania, i jak widzimy, WIĘKSZOŚĆ Z NICH JEST NIE NASZYCH - SĄ KOPIOWANE od naszych rodziców, otoczenia. Tak, my nie żyjemy własnym życiem tylko życiem naszych przodków. W większości tak się dzieje do póki właśnie nie rozpoznamy tych programów i nie uwolnimy się od nich.
Przykład. W Twojej rodzinie istnieje pogląd, że aby mieć pieniądze trzeba ciężko pracować, że tylko ciężką pracą ludzie się bogacą, że bez pracy nie ma kołaczy i inne PRZEKONANIA, które Cię kształtują i ograniczają albo napędzają. Jeżeli ciężko pracujesz to jesteś z tym szczęśliwy. Masz to o czym mówi Twój program, ale jeżeli nie pracujesz to nie masz pieniędzy, bo Twój program nie przewiduje czegoś takiego. Tylko ciężka praca = pieniądze, inaczej nie masz nic. Przykład. Twoi rodzice się rozwiedli, zanim się rozwiedli w domu były awantury, niezdrowa atmosfera. Ty skopiowałeś to i będzie Ci bardzo ciężko założyć normalną rodzinę. Nawet jeżeli Ci się to uda, to Twoja rodzina nie będzie zdrowa. Będzie się źle działo. Twoje nieświadome uprzedzenia będą bardzo Ci, wam uprzykrzać życie, ciągle będziesz wywoływała konflikty i jakaś część Ciebie będzie chciała zakończyć związek, bo będzie przekonana, że jest zły. Na domiar złego będzie Cię z całych sił starła przekonać, że ma rację. Czyli będzie podrzucała kłody pod nogi w waszym związku - co Ty nie rozumiejąc będziesz sobie zarzucać i będziesz mówić: no przecież taki mam charakter.
Może być też bardziej subtelnie. Wszystko jest w porządku z Twoimi rodzicami. Niby wszystko gra, są ze sobą, niby się kochają ale nie widać u nich miłości, nie widać pasji, nie widać szczęścia, jest borykanie się z problemami i wegetacja, życie bez celu i sensu, z dnia na dzień… Ty tym przesiąkniesz i dla Ciebie związek nie będzie się kojarzył z niczym dobrym. To będzie dla Ciebie tylko jakieś tam wyjście, jakaś tam mierna droga, być może rezygnacja ze szczęścia. Też nie będziesz tego chciała, chciał. Z jednej strony tak ale z drugiej…Niby wiesz, znasz przykłady szczęśliwych rodzin, widziałeś w telewizji w amerykańskich filmach ale wiesz, że to nie dla Ciebie, że Ty tego nie doświadczysz… program działa.
Twoja rodzina to rodzina sukcesu. Okupione wielkimi wyrzeczeniami zwycięstwo publiczne, kosztem rodziny, zdrowia, bliskich i wszelkiej wartości. Z niczym dobrym Ci się nie będzie kojarzyło i będziesz się starała uciec od tego. Założysz własną rodzinę i będziesz się bardzo starała nie popełniać tych samych błędów co rodzice ale do póki nie spojrzysz na nie ze zrozumieniem i miłością będą Cię one kontrolować i wciąż będziesz walczyć, czyli tak czy owak będziesz pod ich wpływem. Tak samo jak alkoholik. Albo jest pijący albo niepijący. Ale wciąż jest alkoholikiem.
Masz kłopoty z facetami/kobietami. Prawdopodobnie któryś z Twoich bliskich Ci w dzieciństwie przodków “sprzedał” Ci swoją historie nieszczęśliwej miłości, wielkiego bólu, straty, tego, że ktoś go oszukał, zawiódł. Ty będąc pod wpływem tego programu, tej energii, będziesz kreował sytuacje, które będą dokładnie starały się odwzorować tę historię. Dopóki się nie uwolnisz nie będziesz żyć swoim życiem.
To wszystko są programy które odziedziczyliśmy po przodkach. To nie są złe programy, przekleństwa. To wszystko jest częścią naszej umowy, którą zawieramy z naszymi już żyjącymi bliskimi przed urodzeniem. To wszystko jest częścią naszego programu na życie i wszyscy dobrowolnie się na to godzimy i wszyscy dążymy do uleczenia całej sytuacji.
Całe piękno tego procesu polega na tym, że jeżeli Ty uzdrowisz swój program, który odziedziczyłaś po Babci, a Ona po swojej Babci i ta linia mogła trwać bardzo długo, to wtedy wszyscy, którzy byli pod wpływem tego programu zostają uleczeni, uzdrowieni i oczyszczeni. Dlatego wszyscy dla wszystkich jesteśmy aniołami, które starają się uzdrowić całe życie. Zrozumieć je i prześwietlić je światłem Świadomej Miłości. Po to wszyscy żyjemy i po to wradzamy się w ciała, rody, społeczności. Każdy z nas ma jakąś misję do zrobienia, którą jest choćby nieświadome przekazanie swego programu swoim dzieciom. Nie ważne, wszystko to jest bardzo istotne i każdy jest szalenie ważny w tym wszystkim. I twórca programu i jego uzdrowiciel.
Dlaczego taki jestem? Bo taki mam być, bo taki chciałem być, bo takiego mnie zdeterminowały warunki w jakich się urodziłem i wychowywałem. Bo taki jaki jestem mogę zrozumieć całą sytuację w jakiej się znalazłem i ją uzdrowić, oczyścić - uświęcić. Jestem taki aby odkryć prawdę, aby nauczyć się kochać i wybaczać. Wszyscy po to jesteśmy i do tego dążymy. Jak się uwolnić od programów? Obserwować i starać się patrzeć jakby z boku na siebie i na swoje zachowania, reakcje i na całe życie, sytuację życiową, na to jaki jestem, gdzie jestem i co robię i widząc to wszystko odkryć programy, które nas kształtują. To nie łatwe i nie jest to szybki proces ale mamy na to całe życie. Po to żyjemy więc nie ma co się spieszyć i załamywać tylko się tym delektować, w końcu wreszcie wiemy o co chodzi i po co tu się jest. Jeżeli rozwiążesz te programy, nieświadome schematy jak przestaną na Ciebie i przez Ciebie działać, to wtedy rozpocznie się Twoje prawdziwe życie. Można to porównać do życia trzeźwego i kompletnie pijanego człowieka. Do życia obudzonej i rześkiej, dziarskiej, młodej i świadomej osoby kontra do lunatyka omamionego sam nie wie czym i śpiącym i jeszcze niebezpiecznym.
Poniżej jest fragment listu
Skąd masz taki negatywny wzorzec? Gdzie go nabyłaś, kto Ci to sprzedał? Jak jest u Ciebie w domu? Rodzice się kochają? Wszystko jest dobrze? Szanują się? Nie oszukują? Mają dobre zamiary wobec siebie i są życzliwi CZY SĄ WZOREM WARTYM NAŚLADOWANIA? U mnie tak nie jest - niby są, niby się kochają ale nie ma takiego słodkiego klimatu jak ja bym chciał i to mnie bardzo blokuje - teraz to sobie uświadomiłem pisząc do Ciebie… my widzimy związki naszych rodziców i je albo akceptujemy i powielamy albo nie. Jeżeli, to może być tak, że niby chcemy, bo wszyscy chcą dokoła ale podświadomie nie chcemy, bo przecież patrząc na najbliższych… pfuj…. nie chcę tak. Albo nawet nie pfuj. Nic strasznego ale też nic zachęcającego. Wtedy nasze życie i nasze sprawy partnerskie będą odbijały ten nasz program, przeświadczenie i będzie stolec - mówiąc krótko. Widzę to teraz po sobie… Co z tego, że druga strona ma bardzo dobry wzorzec i Ona bardzo chce, a ta pierwsza… nie bardzo…. właśnie jest raczej z tych co to niby chcą ale tak naprawdę nie chcą i druga ma ze tą pierwszą przekichane…. ;)
Wracając do Ciebie to poszperaj… ( reszta na forum) Recommend this article...
Ostatnie uaktualnienie : 17-02-2008 21:56
|
|
|