Drogowkaz dokąd?

Dokąd ten Drogowskaz? Cyzm on jest… z tego co teraz go odbieram to jest takim pomostem, czymś pomiędzy… nie jest ani do końca duchowy ani świecki. Nie pojechałem z nim w jakieś niesamowite duchowe odjazdy i też nie mam parcia na kasę… nie robię z tego biznesu. Ok, pozycja wyjściowa jest dobra ale do czego? Tak sobie myślę, że wiele wskazuje na to, że mam wyśrodkować te drogi… to co się dzieje w mojej głowie odnośnie Chrześcijaństwa, religii generalnie znów mówi, że trzeba środkować, odkręcać, omawiać i na nowo redefiniować rzeczywistość. Dobrze jest. Chodzi o to aby we wszystkim być normalny, aby we wszystkim być świdaomym.

Właśnie tu jest ciekawe objawienie. Duchowość, nowa rzeczywistość, inne wymiary to nie jest coś co się rozpatruje na zasadzie głębokiej medytacji, raz na rok, w przesilenie wiosenne czy pod wpływem czegoś, kogoś lub od wielkiego dzownu… to po prostu życie, które jest tu, obok nas i my się mamy przebudzić do niego. Nie jest to łatwe. Ale proste. Nie chodzi o wykonywanie niesamowitych praktyk, robienia czego kolwiek. Wszystko co nam potrzebne do szczęścia od dawna już mamy tylko się do tego dostroić. Tylko to odnaleźć i upomnieć się o to.

Ok, Drogowskaz zatętni życiem… choć nie wiem jeszcze kiedy 🙂 teraz jest… mgliście…. ale wiatr zaczyna wiać i słońce przyświeca… coś się będzie działo… ooj będzie 🙂

z harcerkim pozdrowieniem

Darz Bór! 😉

Kris

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy