Gdzie ta intymność?

Tak jakoś dziwnie się czuje na tym nowym skrypcie. Tamten był jakiś taki.. bardziej intymny… bardziej było to jakoś zawoalowane, a tu jest tak jakoś… na wierzchu. No ale nic to, trzeba się przyzwyczaić. Nie w tym jest problem. Zresztą… dla czego mam szukać problemu? To jest jedna z naszych największych przywar, to że zawsze szukamy czegoś co by usprawiedliwiło nasze szczęście, coś co by sprawiło, że nasz dobry nastrój. Dzieje się tak bo głupio czujemy się w świetle naszych kompleksów gdy coś nam się udaje… “jak to? Przecież jestem beznadziejny(a) to nie może być dobre.. przecież się nie kocham i nie zasługuję na nic lepszego… tak właściwie to fajne to co zrobiłem ale patrzcie jaka plamka…. o fuuuuuj….” zamiast się cieszyć tym co jest, tym co błyszczy my się katujemy jakimiś wymyślonymi pierdołami, najmniej ważnymi rzeczami. Nie pozwalamy sobie na radość, na szczęście i tylko my to robimy na własne życzenie…

Trochę dziwna jest ta nasza psychika i co pocieszające staję się coraz dziwniejsza im bardziej się ją poznaje 🙂 To dlatego wielu nawet nie zaczyna, bo boi się swoich twarzy, swoich prawdziwych oblicz. Bo mamy ich wiele. Nie jest tu powiedziane, że jesteśmy tylko tacy lub tylko tacy… o nie.. to jest o wiele bardziej skomplikowane i życia by nie starczyło i sztabu psychologów gdybyśmy to mieli sami, z obecnego poziomu świadomości robić. Na szczęście nie jesteśmy skazani na samotną walkę z naszymi nieświadomymi facetami. Mamy naszą Intuicję, Wyższą Świadomość (która jest tak na pawdę naszym prawdziwym Ja) i sztab wyżej rozwiniętych Istot, które są żywo zainteresowane naszym Przebudzeniem. To jak by uczyły małe, ukochane młodsze rodzeństwo chodzić, patrzeć, mówić. Jest pełne miłości i wyrozumiałości i baaardzo chce nam pomóc a my… my mamy świadomość tego właśnie mniej więcej taką jak dzieciak z tego okresu… nawet mniejszą… tu trzeba zrobić krok wiary, reszta się sama będzie działa. I to jak! 🙂

Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy