Może by tak w końcu ruszył….? ;)

Będziesz gotowy wtedy kiedy uznasz, że jesteś gotowy – ktoś tak chyba powiedział i jest w tym wielka  racja. Nie czułem się wciąż gotowy by zacząć jakoś poważniej działać i czy teraz się czuję? Tak, … bardziej 😉 Dziś mam ochotę, chęć, coś bym zmalował, stworzył i się przy tym dobrze pobawił… 😉 taka mnie jakaś energia naszła i pomyślałem, że nawet o tym napiszę… ba… mam ochotę to też głosowo nagrać… zaraz zmontuję sprzęt i nagram ze dwa słowa.. 🙂 Ciekawe czy i jak mi się to uda.

W każdym razie…myślę, że znów coś z siebie wypuszczę, coś urodzę… Tęskniłaś? 😉 Zwracam się do Kobiety, bo faceci wolą konkrety i ich takie gadanie raczej nie kręci ale Kobiety lubią się pobawić w niuanse, wyczucia, intuicyjne odczyty itd.. więc… zbawmy się tymi rzeczami! 🙂 Oczywiście, konkrety też będą. Bez tego ani róż…  😉 więc spokojnie lewopółkulowcy, będzie i mięsko w tej zupie ;).

Ok, tyle, zabieram się do składania sprzętu do nagrywania. Ciekawe czy uda mi się utrwalić fonicznie tę dzisiejszą energię. 🙂

Pozdrawiam serdecznie

KK.

ps. rejestruj konto jeśli chcesz mi coś napisać albo w jakiś sposób się przyłączyć do tego co się tu dzieje..  odwagi! 🙂

ps..2. jakby się udało 😉

Dziel się Dobrą Energią
  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

2 thoughts on “Może by tak w końcu ruszył….? ;)

    1. …. hyyyyym… no to ładnie wyśpiewałaś…. tak, moja wiara jest dość dużą niewiadomą i pracuję nad tym aby stała się bardziej zrozumiała i widoczna. Wierzę, że się wtedy “zarazisz”. Chyba nie ma piękniejszego widoku niż roziskrzone oczy kogoś, kto właśnie przeżył coś mistycznego, coś co zmieniło mu całkowicie pogląd na świat… 🙂 zburzyło dotychczasowe paradygmaty….
      Eh…. Utwór piękny ale depresją “zalatuje”… Po co w takich ramionach się znaleźć, dla wspólnego doła? Wolę ten song: https://www.youtube.com/watch?time_continue=33&v=X_Ufi6hVE7k – jestem “nieuleczalny” 😉

      ps. sorry za późną odpowiedź na komentarz. Nie zauważyłem, muszę jakiś system powiadomień zamontować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *