na gniewnym paliwie

najtrudniej nam z naszym wychowaniem upomnieć się o swoje… myślimy, że jak zrobimy bezradną minkę to wszyscy, tak jak my byśmy zrobili zreflektują się i nas przeproszą i zrobią to co my powinniśmy ale się krygujemy.. a z drugiej strony dobrze wiemy, że to nie działa, bo jak chodzi o kogoś innego, to nie mamy złudzeń i działamy, a w naszym przypadku……? Trzyma nas za gardło jakieś piepszone przeświadczenie, “dobre” wychowanie, które sprawia, że czekamy jak te sieroty aż ktoś coś ZROBI ZA NAS… a tak się nigdy nie zdarzy… to my się wpiepszamy do czyjegoś życia, robimy coś za kogoś i oczekujemy że ktoś też tak będzie robił za nas… to jakaś chora paranoja!!

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •