Percepcja rządzi

To jak widzisz świat i siebie w nim determinuje to jak on wygląda i Ty w nim. Jesteśmy obwieszeni przekonaniami o świecie. Właściwie to nasza świadomość niczym pająk porusza się po sieci przekonań, które utkała przez całe swoje życie. Oczywiście tkamy tę sieć naszych przekonań w oparciu o przekonania innych, najbardziej naszych rodziców ale też wszystkich opiekunów, mediów, szkolnictwa itd. Po prostu od samego dzieciaka nasze mózgi są prane tak, aby ostatecznie wyszła z nas w jakiś sposób przydatna jednostka społeczna i rodzinna. Jeśli do tego uda się jeszcze dołożyć przydatność osobistą, to super ale na pewno nie jest to celem obecnego, (nienormalnego) społeczeństwa tylko ewentualnie Twojej zdrowej rodziny. To rodzina chce abyś Ty był szczęśliwy. Społeczeństwo chce abyś był przydatny, produktywny i pożyteczny. Dlatego też wgrywa nam się masy przekonań, które nas kształtują i tworzą, w które wierzymy i które sprawiają, że jesteśmy tacy, a nie inni, że mamy taką, a nie inną percepcję życia i świata. I teraz zabawa zaczyna się w momencie kiedy zaczynamy sobie zdawać sprawę z tego, że wgrane programy nam nie służą, że właściwie to jesteśmy nieszczęśliwi, że gonimy w piętkę, robimy sobie autodestrukcję, że mamy coraz więcej problemów życiowych, które zaczynają się przekładać na zdrowotne i tak właściwie, to “coś jest kurna nie halo”  i trzeba by zacząć zmieniać percepcje na coś bardziej budującego, coś co nam będzie dawać większą siłę, sprawczość, spokój no i … to mityczne szczęście.

“Jeśli uważasz, że coś potrafisz, to masz rację. Jeśli uważasz, że czegoś nie potrafisz – to także masz rację.” Henry Ford.

Jeśli masz negatywne przekonania a większość z nas takie ma, to żyjąc według tych przekonań podtrzymujesz cały czas te przekonania(w drugą stronę z dobrymi przekonaniami też oczywiście to działa). Po prostu Twoja podświadomość tak układa rzeczywistość wokół abyś był, była cały czas przekonana o słuszności swoich przekonań. I to jest ogromnie silne. Im ktoś bardziej został zraniony, im ktoś mocniej dostał w skórę w dzieciństwie, im wcześniej i im bardziej bolało, tym bardziej nabrał przekonania co do tego, że świat skoro takie coś mu zrobił, to jest taki i taki, że kobiety lub mężczyźni, (zależy kto był głównym wykonawcą traumy) są źli, okrutni, podli i co tam tylko, i że należy ich tępić, należy się na nich mścić, albo ich unikać, gardzić, bać się ich itd.

Co więcej, taką swoją percepcją życia kształtujesz ludzi wokół, bo albo przyciągasz ludzi, którzy Cię w tym utwierdzą albo przekształcasz tych, którzy już są, aby Ci zagrali tę rolę, aby Ci stworzyli takie warunki, żebyś Ty mogła np. powiedzieć “tak, znów mam rację. Wszystkim facetom tylko jedno w głowie, to łotry, oszuści itd. wiedziałam, że tak jest”. Tak jest tylko w Twojej głowie. Jak to ktoś powiedział do Kubusia Puchatka “to że coś jest takie w Twoim łebku nie oznacza, że takie jest po za nim”. Czyli tak jest u Ciebie bo to Ty tworzysz swój świat swoimi przekonaniami. Z wielką mocą i siłą, całym swym zranionym sercem… Utwierdzasz się w słuszności swego przekonania cały czas bo IM KTOŚ MA MNIEJSZE POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI WYNIKAJĄCE Z WIELKIEJ TRAUMY TYM BARDZIEJ POTRZEBUJE POTWIERDZENIA O SŁUSZNOŚCI SWOICH WYBORÓW I DZIAŁAŃ. Dlatego ludzie są tak zacietrzewieni w obronie swoich racji i tego jak oni uważają, że jest słusznie. Bo “nie dość, że mam niskie poczucie własnej wartości, to jeszcze jakiś chłystek, kmiot, padalec będzie mi to podważał moje kompetencje i moje wybory!? W życiu! Zniszczę dziada a nie poddam się.” Mniej więcej taki mechanizm stoi za wszechobecna agresją w naszym społeczeństwie, dla niepoznaki zwanej “hejtem”. (Nawiasem mówiąc ludzie są teraz w takiej pułapce mentalnej polityki że nie są w stanie z niej wyjść. Np. każdy kto jest wyznawcą TVNu nie może nawet słuchać chwili tego co mówi druga strona, bo to im się totalnie nie mieści w głowie, wszystko jest na nie. Musieli by zanegować cały swój dotychczasowy światopogląd i przyznać, że zostali oszukani, poszczuci jak psy na tę drugą stronę. To się nie mieści w głowach bo to by było swego rodzaju samobójstwo mentalne, wstrząs, dlatego wiedząc o tym podświadomie będą dążyć do tego, aby zniszczyć tę drugą stronę, aby jednak ich było na wierzchu. Druga strona działa podobnie, podobny jest mechanizm, podobna siła tutaj ich napędza. Więc problem jest dość ciekawy i żeby to rozminować trzeba będzie trochę się postarać. Koniec tej dygresji).

Co więc robić? Przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, że to nie świat tak wygląda tylko ja go tak widzę. Innymi słowy, to co widzisz jest kwestią Twoich mniej lub bardziej świadomych wyborów, Twoich uprzedzeń, osądów i może i najczęściej nie ma nic wspólnego z tym jak jest naprawdę. Jak na powyższym obrazku, grupa niewidomych próbuje rozpoznać co dotykają… każdy z nich widzi coś innego i dla każdego to coś jest czymś innym. Tak samo jest z naszym ograniczonym punktem widzenia rzeczywistości. Tak naprawdę, to mało kto z nas patrzy na świat oczami naszego Wyższego, niezranionego, świadomego rozleglejszej prawdy Ja. Większość z nas patrzy oczami wylęknionego, nierozumiejącego świata i życia dziecka, które tylko czasem udaje siłę, czasem czuje się dobrze, bo poznało sposoby na to, aby ustawić sobie tak świat wokół, aby go nie ranił i aby spełniał jego zachcianki i oczekiwania. Co też nie ma nic wspólnego z prawdziwym życiem tylko raczej jest wygodną i bezpieczną formą przeżywania tego co się dzieje wokół. Więc zdaj sobie sprawę, że wszystko wokół jest kwestą Twoich przekonań i Twojej ich percepcji, bo rzeczywistość… jest kwestią umowną. 🙂 I umawiamy się jak ona ma wyglądać sami z sobą i ze wszystkim wokół w każdej chwili naszego życia. Cały czas decydujemy i wybieramy jacy mamy być i jaki ma być świat w którym żyjemy. Wybierzesz wojnę czy pokój? Ile czasu jeszcze będziesz niszczyć wszystko wokół zanim się opamiętasz i wybaczysz tym, którzy Cię skrzywdzili i przede wszystkim samemu, samej sobie. Życie tutaj mamy dość krótkie, lata lecą bardzo szybko, zwłaszcza teraz, przy tej technologii, przy tym przyspieszeniu czasowym, przy tym natłoku informacji i wszystkiego wokół. Musimy znaleźć czas i sposób na to by żyć mimo wszystko szczęśliwie i spokojnie. Aby wbrew temu co chcą nam wmówić, uwierzyć, że świat może być cudnym, bezpiecznym i wesołym miejscem. Naszym pięknym Domem 🙂 O, taka percepcja mi się podoba, ja tak widzę ale ktoś z innym oprogramowaniem, z innymi przekonaniami powie, że to brednia, bzdura, bajki, że życie jest twarde, złe, trudne, że trzeba walczyć. Obaj mamy rację. Życie jest takie jakie uważasz że jest. “Według wiary waszej dziać się Wam będzie” napisali w Biblii dawno temu. Teraz fizyka kwantowa też to zaczyna potwierdzać. Świat jest kwestią tego jak go postrzegamy….niczym więcej dlatego gra się tyczy o naszą świadomość, naszą percepcję i nasze umysły, bo to one tworzą życie i świat wokół.

Wesołego doświadczania siebie we wszystkim co jest  🙂

Pozdrawiam na Twej Drodze

Krzysztof

 

obrazki z serwisu Pixabay.com

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *