Powrót

 

Wróciłem z wakacji. Przez prawie dwa tygodnie byłem odcięty od Internetu! Sporadycznie udawało się znaleźć sieć, ale to były chwile w czasie, których nie miałem zbyt dużych możliwości… tragedia i rozpacz w ciapki…;) Żartuję oczywiście, żeby nie było!;) Nie było tak źle… nawet zaskoczyłem się, bo było o wiele łatwiej niż przypuszczałem… świat się beze mnie nie zawalił, jak podświadomie miałem nadzieję i dobrze… wszystko gra a przez ten czas zdołałem się nieco zdystansować i uspokoić… jeszcze kilka tygodni i bym chyba nie chciał już wracać do starego świata… jak wcześniej z taką sobie chęcią patrzyłem na ten wyjazd tak teraz z chęcią myślę o kolejnym… może to, dlatego, że… to tylko myśli?

Nie ważne. Ważny jest sam powrót. Odskok w formie wyjazdu. Wyrwanie z codziennych zwyczajów i rytuałów daje niesamowitą możliwość zrewidowania i poukładania na nowo starych spraw… i to chyba jest równie ważne, jak nie ważniejsze w wyjazdach urlopowych, ale to może nie dla wszystkich… Uszło powietrze z tych rozdymanych schematów codzienności, które wykonywałem i które myślałem, że po prostu muszą być zrobione, bo się wszystko rozsypie… teraz nie są robione lub są robione w znacznie mniejszym natężeniu, a i tak wszystko gra i działa… niesamowite lub jakby to ktoś powiedział – zasada pareto.

Powrót okazuje się o wiele bardziej dobroczynny niż ciągła praca… w czasie przerwy można sobie pomyśleć na spokojnie, co by tu ułatwić, usprawnić w wykonywanej pracy. Nawet, jeśli nie ma czasu, aby siąść i spokojnie o tym pomyśleć to sprawy zaczynają się tak układać, aby wszystko się lepiej działo, ale… to chyba kwestia oprogramowania w głowie…, bo innym może się po prostu wszystko zawalić…

Generalnie siadam do tego wpisu, bo dawno nie pisałem… czuję się z tym trochę źle i z pewnym niepokojem obserwuję jak mi się pisze… tak długo nie pisałem, że chyba zapomniałem jak się pisze…, jaka to radość i wolność pisać…, jakie nowe przestrzenie się odkrywa…. To jak wyprawa na safari. Idziesz i nie wiesz do końca, co upolujesz… masz w zamiarze coś, ale często po drodze upoluje się wiele innej zwierzyny… wiele przygód się przeżyje…, choć nie podoba mi się to porównanie, bo jest zbyt krwawe i jestem zdecydowanym przeciwnikiem zabijania dla sportu to jednak jest coś w nim prawdy odnośnie tego pisania… to za każdym razem wyprawa w nieznane, a teraz…. Teraz znalazłem nową dżunglę, nowy las, nowy teren łowiecki… znów otworzyły się wielkie przestrzenie, coś nowego, nieznanego i pięknego i teraz znów mam ochotę wziąć strzelbę i iść w las… mam ochotę coś upolować… coś dobrego… tym razem też chcę wziąć inne narzędzia… chcę, znów, czytać…. Pojawili się inni myśliwi wokół mnie… zapowiadają się nieliche łowy… J coś czuję, że będzie jakieś generalnie wielkie polowanko J

Powróciłem w raz z nowym rokiem majowym. 26 Lipca zaczął się nowy rok Czerwonego, Wiodącego Księżyca i powiem tylko, że… będzie sprzyjał temu polowaniu… to rok przypomnienia i oczyszczenia, gdy na Ziemię, na nas wszystkich spływać będą energie otwierające nam oczy, budzące nas ze snu ego… a ponieważ nasza kochana cywilizacja bardzo mocno śpi, więc trzeba będzie nielada kopniakami ją wybić z tego snu i będzie się działo… będzie grzmiało i błyskało, trzęsło, wiało, zalewało. Będzie zimno i gorąco… będzie wszystko, aby w końcu każdy zadał pytanie, po co, dlaczego, kto to i kim jest ten po drugiej stronie lustra… wielu zada sobie trud i zdobędzie się na odwagę, aby przyjąć prawdę… wielu nie da rady omamieni religiami, przyzwyczajeniami i starymi naukami płaskiej ziemi odejdzie z tego świata dojrzewać gdzieś indziej, ale to też dobre…

Ziemia teraz przechodzi okres porodu… urodzi zdrową, dojrzałą cywilizację. To zjawisko kosmiczne, cykliczne, zdarza się to często w różnych obszarach Kosmosu. W tym przypadku jest podobno wyjątkowo, bo nigdy nie było aż tak dużego oddzielenia od prawdy, od źródła… nigdy aż tak bardzo ludzie, istoty ewoluujące do prawdy nie musiały aż tak daleko od niej odejść… nigdy (chyba) nie było aż czterech podejść do cywilizacji… nasza obecna odsłona cywilizacyjna jest czwarta i trzy poprzednie zostały dane dla nauki, czego będziemy nie długo świadkami…, gdy podniosą się zasłony iluzji. Zresztą, nie wiem dokładnie ile ich było. Były, to pewne… jedne odeszły z mniejszym hukiem inne z większym… chodzi o to, co pozostawiły po sobie… w tej chwili jeszcze nie mamy całej jasności sytuacji, bo sami jeszcze nie skonsumowaliśmy wszystkich potraf, które nam przyrządzono.. Które sami gotujemy, ale przyjdzie czas na świadomą biesiadę, gdzie wszystko będzie odsłonięte i powiedziane? Wszyscy zasiądziemy do stołów doskonale wiedząc, co było, co jest i co robić, aby nie popełniać błędów w przyszłości… po to zresztą to wszystko….

Więc powracamy do Domu. Do prawdy.  Do prawdziwych, szczerych, kochających, współpracujących nas… i to, z jakich stron wchodzimy na tę górę, punkt jedności jest niezwykłe, niesamowicie urozmaicone. Jedni wchodzą ze śpiewem, inni z płaczem. Ci szybko, a tamci wolniej… nie ważne… ważne, że wszyscy spotkamy się na górze i każdy z nas złoży przed wszystkimi skarby swej podróży i będzie wielkie świętowanie. I o to chodzi i…. Niech żadna myśl typu „ja nic nie mam, nic nie dokonałem, niczego nie zrobiłam” nie przejdzie Ci przez głowę… sam fakt, że idziesz, że wybrałeś się, wybrałaś taką drogą jest niezwykły, inspirujący i świadczy o Twej wielkiej odwadze i sercu. Wszystko jest jak należy. Wszyscy w Jednym, Jeden we wszystkich.

 

No jakoś się pisze J nie zapomniałem gdzie są klawisze;) Jest dobrze. Jak to mówią, najgorzej jest zacząć. Na koniec chcę zarekomendować ebooka pt „Naukowa metoda wzbogacania się” – dostępna w “plikowni” w menu głównym. Choć temat jednoznacznie kojarzy się z finansami to jednak książka i informacje z niej sięgają daleko po za ten krąg. Jest to książka, którą powinien przeczytać każdy. Dodatkowo, polski język genialnie wprost tutaj współgra z tytułem tego dzieła. Wzbogacanie się. Bóg, Bogaty – pełen Boga, Boski… wzbogacony – wprost pięknie oddaje to prawdę. Nie ma innego bogactwa oprócz tego Boskiego. Jeśli jesteś Bogaty, prawdziwe Bogaty to znaczy, że masz ten właściwy związek z Bogiem. Masz wszystko. Książka niedługo będzie do ściągnięcia w Drogowskazie.

 

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy