Aktywność

  • Krzysztof Kina opublikował 6 miesięcy temu

    ach te oceny… siedzimy w nich po uszy nawet nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo jesteśmy ogłuszeni własnymi interpretacjami rzeczywistości, którą współtworzymy wszyscy…. pleciemy i jesteśmy pleceni, śnimy i nas śnią… wszystko i wszyscy się kitwacą w jakimś dziwnym tańcu, który już robi się coraz bardziej duszny, trudny i coraz mniej zabawny… widzę to ale… dopóki sam w tym wiruję to nie dam rady nic z tym zrobić… trzeba by się wyabstrahować z tego rozentuzjazmowanego tłumu 😉 ale dziś nie dałem rady… dzień cały siedziałem mniej lub bardziej ogłuszony rzeczywistością dokoła…. nie mogąc się wyrwać, otrząsnąć… dopiero teraz… gdy zacząłem pisać to zdałem sobie sprawę jak to wygląda…. pojawił się banan… inny koktajl hormonów zaczął się wytwarzać w mózgu…. ale… na jak długo, Co dalej z tym? Wiem, że się nie rozrechoczę na dłużej jak nie zrobię jakiegoś normalnego społecznego kroku…. ale wciąż dojrzewam.

    Posłuchałem dziś Pana Karonia. Dobrze mówi i cieszę się, że też do tych samych wniosków dochodzi – bez twórczego życia nie ma prawdziwego życia. Tworzysz – żyjesz. Nie tworzysz, a tylko konsumujesz – a tym przede wszystkim chce nas zaszczuć obecne programowanie społeczne, to wtedy umierasz… to znaczy umiera Twoja ludzka, kreatywna natura a pozostaje tylko reaktywne, pasożytnicze zombie…. bo to tego się to w efekcie sprowadzi…. i właśnie to chcę mówić… nic nowego 🙂 a czaję się jak nie wiem sam co… ciekawe ile jeszcze tak.