Spontanicznie

 Czy pozwalasz sobie na spontaniczne zachowania? Czy pozwalasz sobie być sobą? Dopiero jeżeli jesteś spontaniczny jesteś sobą. Nasza natura jest radosna, spontanicza, energiczna ale my ją dławimy, blokujemy, bo nie pozwalamy jej być taką. Zamiast spontaniczności wybieramy sztuczność. Reżyserujemy nasze życie. Każdy ruch, każda wypowiedź jest oceniana i kontrolowana. Dławimy się we własnym sosie ograniczeń.
   

 

 

Jak można sobie pozwolić na spontaniczność jeżeli jest w nas wielki żal, gniew, a nawet nienawiść? Jak możemy sobie pozwolić na coś takiego, by póścić bez cugli swe słowa i zachowania? Przecież jeszcze by się wydało! Jeszcze by wyszło szydło z worka i by się okazało jacy naprawdę jesteśmy. Więc… bunkier. Zabunkrowałem się i okopałem za swoimi ograniczeniami. Wbiłem głowę w piach i udaję, że wszystko gra. Trututtttutttuu 😉 Nie pozwalam sobie na to by być sobą, bo stwierdziłem, że jestem jakiś straszny, niegodny, niebezpieczny i w ogóle do d… Większość z tych przeświadczeń zapewne jest niepoważna, wyrasta z dzieciństwa, z wieku szkolnego, gdy świadomość była po prostu dziecinna ale co z tego? Dalej to te przekonania rządzą i blokują moją spontaniczność.

Nie jestem w stanie żyć spontanicznie. Nie jestem w stanie okazać swej prawdziwej twarzy więc tak właściwie to mnie nie ma… zdławiłem i stłamsiłem tak mocno swoje prawdziwe je, że tak właściwie to zapomniałem kim jestem. Jaki jestem? Przecież teoretycznie jestem spontaniczny i wesoły, ale kiedy ja ostatnio taki byłem? Jak byłem pijany? Tak, wtedy, jak się człowiek opije i traci film albo i mniej ale wtedy te wewnętrzne ograniczenia tracą moc i człowiek może być wreszcie sobą. Szkoda tylko, że niestety, tracą moc i te dobre programy i człowiek nie tylko przestaje się bać wyrażać siebie ale i przestaje mieć możliwość wyrażania czegokolwiek 😉 ale fakt jest taki, że jak się chce kogoś dobrze poznać to trzeba się z nim opić 😉 Pewnie zatrzęsiesz się z oburzenia ale mam to przepracowane wiele razy i wiem, że ktoś słodki na co dzień po wypiciu okazuje swoją prawdziwą twarz i wychodzi z niego bydle. A to bydle to tylko jego wielka frustracja, niemoc i strach i właśnie nie umiejętność samowyrażania. Konieczność bycia zawsze “poprawnym społecznie”, grzecznym i uczesanym. ….. zastanawiałem się właśnie nad użytym przekleństwem(już je usunąłem po 24 godzinnej obecności)… czy je wykropkować… ale myślę, że jest dosadne i oddaje moją złość na tego typu tematy. Jak zwykle piszę o tym co mnie boli. Co mnie dotyka i jest to wszystko formą ekshibicjonizmu ale wiem też, że takich jak ja jest wielu i wiele dobrego też może się dzięki takiemu pisaniu wydarzyć. Nie popieram wulgaryzmu ale czasem zamiast się rozpisywać i starać się wytracić tę energię złości, która się w nas zbiera w jakiś okrężnych, oględnych słowach lepiej jest po prostu z głębi serca rzucić jedną “kur..” i od razu lepiej 😉  Wiem, to nie edukacyjne. Ale czy edukacyjnym jest tłumienie w sobie agresji, złości i żalu? Taka tłumiona energia powoduje choroby i wielkie cierpienia na świecie. Lepiej to wyrazić, wyrzucić z sobie przyjrzeć się temu i sprawić aby więcej nas to nie spotkało. Czyli rozpoznać przyczyny i zaradzić im. To jest droga, a nie “ą, ę, w białych rękawiczkach” a w sercu wulkan i mordować by się chciało. Pewnie jutro się zawstydzę i zdejmę ten wpis lub go ocenzuruję ale dziś niech powisi. 

Zboczyłem. Jak zwykle 😉  Wracam na wątek. Spontanicznie się właśnie pisze w taki sposób. Nie mówię, że piszemy co na myśl przyjdzie ale, że jesteśmy elastyczni i pozwalamy umysłowi biegać po tematach. Nasz umysł to wielka i wspaniała maszyneria, boski twór i wiele pięknego potrafi tylko trzeba go do tego przysposobić. Jednym ze sposobów jest właśnie danie mu prawa do bycia spontanicznym. Jeżeli jesteśmy pełni wiary w siebie, jeżeli ufamy sobie, jeżeli ufamy, że będziemy dobrze mówić, że nie będziemy się błaźnić, że będziemy radośni i swobodni niezależnie od okoliczności to tak będzie. To nasza prawdziwa natura się pokaże. Ale… zanim się to stanie MUSIMY SOBIE WYBACZYĆ. Musimy sobie wybaczyć naszą nienawiść do świata, naszą wściekłość, nasz żal, naszą chęć mordu, nasze lenistwo, niezgulstwo, nieporadność i brak energii i potraktować to wszystko jako część naszej drogi cienia. Potraktować to wszystko jako cenne doświadczenia życiowe, które nas ukształtowały i w końcu przebaczyć sobie i innym za to wszystko. Przestać się obwiniać, przestać innych obwiniać – bo wszystko jest cudownie niewinne i zacząć spontanicznie żyć. Żyć chwilą, Żyć radością dnia codziennego. Być sobą, Spontanicznym, radosnym, lekkim, pełnym wiary i optymizmu. Życzliwym dla całego swiata człowiekiem. To wszystko jest w naszym zasiągu, to wszystko jest w naszych genach. To wszystko jest tak naprawdę jedynie słuszne. Reszta jest właśnie błędem. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że jest nieprawdę i mirażem, iluzją. Tylko miłość i jej owoce rządzi i jest prawdziwa, reszta to jakiś czarny humor… 😉

Pozdrawiam 🙂

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy