Wolność i przywiązanie

Przyszła mi dziś do głowy taka myśl:

“Im bardziej czuje się wolna, tym bardziej jestem przywiązana”

To piękna myśl, po której poczułam się lekko i dobrze. Zaczęłam się zastanawiać skąd się u mnie wzięła tak nagle ?… i po krótkim czasie – już wiedziałam :).

Zawsze pojawia się, gdy czuję przymus, jakikolwiek, coś, co jest związane z wpływem od ludzi, którzy chcą nie wprost przekazać to, co sami myślą, gdy naokoło mówią o tym, co jest najlepsze dla innych a nie powiedzą wprost, że TO ICH subiektywne spojrzenie.

Dlaczego taka piękna myśl pojawia się gdy czuję coś ograniczającego?

No właśnie ! ( A wczoraj tak się właśnie zdarzyło ).

Może właśnie dlatego, że wtedy sobie uświadamiam, że ktoś mi chce coś “zabrać”,

wejść na moje terytorium bez zaproszenia…

Nie ma dla mnie nic bardziej niekomfortowego w moim samopoczuciu niż to, że w pierwszym impulsie zaczynam się zastanawiać: “ A może faktycznie muszę zmienić swoje podejście? A może źle widzę, może nie widzę wszystkiego ?” To wybija mnie z mojego myślenia, wchodzę na inne tory, myślę “innym człowiekiem” – poświęcam energie i czas. Zastanawiam się… A potem jestem ( a właściwie – byłam ) zazwyczaj mocno zawiedziona, że znowu dałam się zwieść.

Dziś, po latach różnych doświadczeń, wiem, że zajmuje mi to już coraz mniej czasu – tylko chwilkę 🙂 Zaczęłam ufać swojej intuicji i zaczęłam sama dopowiadać to, co “ inni ludzie” nie powiedzieli a co ja wyczytałam między wierszami dla siebie. Bo tak naprawdę JA mam to odczuć dla SIEBIE. Nie dla kogoś innego. Możesz spytać, “ Jak mam się uczyć i poznawać nowe rzeczy więc… ?”

Ja robię to tak : rozpoznaję moje emocje związane z tym, co spotyka mnie nowego i gdy nie czuję tam nacisku – “wchodzę” w to – uczę się, biorę dla siebie wszystko, co mnie wznosi do lepszych uczuć i radości, odrzucam to, co mi nie pasuje na tym etapie mojego życia…

I idę dalej … znajdując coraz nowsze i ciekawsze rzeczy i sprawy … a te, których się nauczyłam i które dają mi wolność, ZOSTAJĄ JUŻ ZAWSZE PRZY MNIE 🙂

Mam tych “rzeczy” więc coraz więcej, lecz radość i miejsce na nią są przecież nieograniczone …

Dlatego dla mnie, gdy czuje wolność, to jestem najbardziej przywiązana – bo tam gdzie jest ta wolność – to uwielbiam być i jestem wtedy właśnie najbardziej związana.

Są to więzy, które sama wybieram, więc nimi tak naprawdę nie są. One są po prostu we mnie, stają się moim życiem, codziennym dniem, pięknem i tym, co lubię. One dają mi wtedy siłę a nie osłabiają mnie. One rozświetlają mi drogę, która jest przede mną, bo są wkomponowane w nią. Otwierają się wtedy wszystkie drzwi…

Czy się nie mylę ? Kim jestem aby tak mówić, może się mylę, może powinnam zwrócić na coś uwagę jednak ? Może…?

Tak naprawdę MY sami wiemy co jest dla nas dobre. Gdzieś w środku to czujemy … Nie ma według mnie mowy o tym, że coś jest złe lub dobre, po prostu jest czasem nie dla nas – teraz, bo może za parę chwil, już będzie dla nas – dlatego warto nie odrzucać, lecz spokojnie się przyglądać.

Skąd to wiemy czy coś jest dla nas lub nie? Pokazują to nasze emocje, uczucia, odczucia. Tak naprawdę wiemy to, (możemy sobie przypomnieć z naszych doświadczeń dobrych i złych) i ciało nam daje znać, gdy jest coś, co nam sprawiało radość lub przykrość. Musimy wiedzieć, że nawet, gdy jesteśmy wobec kogoś szczerzy, gdy dajemy coś, pomagamy, chcemy dobrze … – to ta osoba wcale tego nie musi przyjąć. To jej prawo i nie możemy tego od niej oczekiwać. Możesz dać człowiekowi coś bardzo ważnego, wartościowego, lecz jeśli to nie będzie na jego etapie zrozumienia i na jego obecnym etapie życia, to on tego nie tylko nie zrozumie, lecz nawet nie weźmie a jeśli weźmie to będzie niezadowolony i może mieć pretensje i żal – do Ciebie, bo będzie się czuł źle z tym “podarunkiem”, tak jak ja teraz czuję się źle, gdy ktoś mnie do czegoś zmusza.

Nie wszyscy są świadomi tych spraw. Niektórzy myślą, że przymus i wpływanie na kogoś to stan naturalny i nawet nie widzą tego, że są zmuszani i dalej zmuszają więc następnych…nieświadomych… zabierają im ich wolność.

Każdy ma swoja drogę życiową, każdy ma swój czas. Nie wiemy tego, nie znamy, możemy więc posługiwać się tylko intuicją. Natomiast wiedza jaką czerpiemy od innych jest bardzo przydatna i warto się jej przyjrzeć, warto poznać, zobaczyć, jak to współgra z nami. Nawet gdy ktoś ma rację i jest to prawda ( hm) to i tak NAM nie przyniesie to pożytku i korzyści – tylko stres…gdy nie jest dla nas.

Gdy jest to coś dla nas i ma posłużyć nam do rozwoju, to przecież może być na następnym etapie naszego życia, i wtedy wiedząc o tych sprawach, przypomnimy sobie, na pewno…bez obawy… Warto ofiarować swój czas I SIEBIE – gdy DZIŚ się dobrze z czymś czujemy.

Bo zawsze mamy tylko jedno TERAZ.

I to jest właśnie moja wolność 🙂

Im bardziej to JA wybieram, tym bardziej czuję się połączona z tym, co sama wybrałam i poczułam.

Warto więc robić krok do przodu – lecz ani kroku dalej 😉

🙂 M

Codzienne małe kroki prowadzą do spełnienia wielkich marzeń

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

I accept the Privacy Policy