"Wysyłam do Was same Anioły"

O co chodzi? Przeczytałem ten tekst w „Rozmowach z Bogiem” i zadumałem się… O co chodzi? Jakże to same anioły… Jak się rozejrzę dookoła to żadnego nie widzę… Gdzie One są?

A są, Wszędzie, zawsze, wszyscy. Każdy z nas jest Aniołem posłanym od Boga. Każdy z nas niesie drugiemu jakieś przesłanie. Fakt, że mało, kto zdaje sobie z tego sprawę, a nawet jak się to wie to i tak nie jest się tego świadomym cały czas… Ale Bóg posyła do nas swe Anioły i prowadzi nas do Siebie.

Co ja jestem Aniołem?? Chyba upadłym! Nie jeden zawoła 🙂, ale uwierz mi, że jesteś. Być może, że teraz doświadczasz jakiejś niegodziwości albo sam ją wyrządzasz, to nie ważne. Widać tak ma być i taka lekcja jest Ci lub komuś potrzebna. Co nie znaczy, że jak pierzesz żonę to masz ją tak prać, bo tak Wam przeznaczone! J Bez paranoi! Każde Twe działanie, nie ważne czy tak zwane dobre czy tak zwane złe, ma być rozpatrzone na poziomie świadomości boskiej, duchowej. Na tym poziomie króluje miłość, więc jeżeli jesteś niesympatycznym mężem okładającym swą rodzinkę to, jeżeli spojrzysz z tego poziomu, Twoja sytuacja się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jeżeli siejesz dobro, miłość, życzliwość, itd. To spojrzenie z poziomu ducha na to wszystko doda Ci niesamowitych sił i nowych inspiracji. Odkryjesz nowe, wspaniałe możliwości w życiu i zobaczysz, co się dzieje naprawdę. Nigdy już nie powiesz, że coś jest bez sensu lub niesprawiedliwe. To, że Ty swoim ograniczonym rozumowaniem nie ogarniamy jakiejś sytuacji czy nie rozumiemy postępowania człowieka nie znaczy, że jest to złe czy nie właściwe. My nie wiemy tego. Z poziomu ludzkiego pojmowania widać ból, strach, bezsilność a z poziomu duszy już jest wszystko jasne. Ból jest tylko środkiem transformacji i to transformacji do Światła i Miłości.

 

Bóg posyła do nas same Anioły. Tak jest. Było i będzie. Każda sytuacja ma nas czegoś nauczyć, coś uzdrowić o czymś nas powiadomić. Niestety najczęściej i najbardziej dobitnie trafiają do nas te najtrudniejsze i najcięższe doświadczenia. Ból, strach, niemoc, bieda.

Świat nigdy nie daje takich doświadczeń od razu. Najpierw próbuje nas ostrzec, daje jakieś delikatne sygnały, że coś robimy nie tak, ale niestety zazwyczaj nie słuchamy tego, więc musi pociągnąć z „grubej rury”. Choroba, wypadek, napad. Przypomniał mi się artykuł o higienie myślenia i o filtrach… Wszystko jest jedną grą. Boską Grą o nasze życie. Wszyscy bierzemy w niej udział i wygramy, bo przegrać się nie da. Życie wyjątkowo dotkliwie potrafi powiedzieć że idziesz nie w tą stronę 😉 rzuca na kolana i ustawia właściwą perspektywę. Nie dopuszczajmy do tego. Raczej obserwujmy, co się dzieje i jak najszybciej naprawiajmy chore sytuację.

 

Pamiętaj, że świat jest konstrukcją miłości, harmonii, dobra, piękna i jest kierowany genialną Inteligencją, czy Twoje działania wzmacniają te wibracje? Czy raczej siejesz strach, podejrzliwość, zazdrość, chorą rywalizację, egoizm, zakłamanie, pogoń za kasą? Świat się sam wyreguluje. To cudowny samograj. Samooczyszczająca się Boska Istota. Jeden żywy organizm, którego Ty jesteś komórką. Jesteś zdrową komórką czy raczej rakową? Odpowiedz sobie i nie stresuj się, jeżeli stwierdzisz, że raczej tą drugą. Nie ma problemu, jeżeli się go już zauważyło. Zaczynasz z tym pracować i już robi się jaśniej. Dopuszczaj Prawdę do swego życia, Miłość, Radość, pogodę ducha, bądź życzliwy i spokojny. Otwórz się na Boga, na zmiany, na Jego prowadzenie a cuda zaczną się same dziać. Obiecuje.

Pozdrawiam Wszystkich Gorąco 🙂  

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •