Źródło zdrowia – nowy paradygmat

Pijcie jogurcik będziecie zdrowsi. Krzyczy w swoich reklamach jeden z największych koncernów spożywczych. Sugeruje on, że regularne picie jego produktu sprzyja zwiększeniu odporności organizmu, a jest dokładnie na odwrót… Wprawdzie przez pewien czas rzeczywiście organizm będzie miał więcej tych bakterii, które on sam sobie naturalnie wytwarza i sam reguluje ich poziom i w związku z tym może się zdarzyć, że będziemy przez pewien czas odporniejsi ale… przecież takie sztuczne dostarczanie tego co samo organizm sobie produkuje sprawia, że zatrzymujemy jego naturalną funkcję, bo przecież bo po co ma coś robić skoro dostaje to za darmo? W takim przypadku gospodarka tymi bakteriami jest zaburzona, my mu je dostarczamy i wszystko niby się kręci ale… wystarczy, że przestaniesz pić ten kurna jogurcik i Cię wygnie… zacznie Cie robić niedobrze, zaczniesz chorować, bo organizm przyzwyczajony do dobrego nie będzie sam regulował poziomu tych bakterii. Teraz się okaże, że już musisz korzystać z tego “wspaniałego” kurna jogurciku, bo rzeczywiście, bez niego ani rusz… koncern osiągnął swoje… ma dozgodnnego, wiernego klienta…  
   

 

 

Oburzające jest takie pranie umysłów ludziom. Wielkie koncerny robią to bez zażenowania, bez zmrożenia oka. Oni liczą na efekt, na zysk i ludzie to dla nich tylko narośl na portfelach. Biznes to biznes… nie ma zmiłuj…  Przemysł tytoniowy – wiadoma sprawa, dodaje środków uzależniających. Farmaceutyczny, podobno w każdym nowoczesnym leku są trzy składniki. Jeden, który leczy, drugi, który uzależnia i trzeci, który wywołuje inną chorobą aby biznes się kręcił dalej… przecież przemysłowi farmaceutycznemu nie zależy na naszym zdrowiu, bo w tym przypadku tracą klienta, ich interesują nasze choroby, bo mogą się tu jawić jako zbawcy itd. Zresztą, temat pazerności tych ludzi był już wałkowany w wielu filmach, na przykład w Mission Impossible z TC. 

Do póki za tego typu działaniami będą stały pieniądze, do póki będą się z tym wiązały zyski i wpływy nigdy nie będzie to czyste i w 100% skierowane dla dobra ludzi. To wymaga zupełnie nowego podejścia do świata, do społeczeństwa, To wymaga innej świadomości społecznej i całe szczęście, że ona już nadchodzi. 

Wydaje się, że będzie to robione na dwa sposoby. Jeden to będzie taki, że ludzie będą w pełni zaangażowani w dobro wszystkich i będą dbać jeden o drugiego. Będą sobie szczerze pomagać a cały przemysł, cały postęp będzie ogólnie dostępny dla wszystkich i za darmo. Po prostu, potrzebujesz korzystasz. Dopadła Cię jakaś choroba, wszyscy z chęcią i z pieśnią na ustach pobiegną aby Ci pomóc i Cię uzdrowić i będą ku temu wspaniałe wynalazki. Będzie taka chirurgia, że hohoo a leki będą robiły cuda. 

A drugi sposób będzie już czysto duchowy. Każdy, kto będzie zainteresowany rozwojem duchowym będzie mógł przejść na taki poziom świadomości na którym ciało jest wiecznie młode i wiecznie zdrowie. Nie ma chorób. I jeden i drugi sposób są wyprane z egoizmu, choć ten drugi zdecydowanie bardzie. 

A póki co to namawiam na to by spokojnie patrzeć na reklamy i uzbrajać się w duży sceptycyzm co do ich obietnic. I tak nic nie leczy jak duch. Choroba zaczyna się i kończy w duchu. Jeżeli dasz sobie prawo do choroby, jeżeli stwierdzisz, że : właśnie się zaczął okres gryp i przeziębień więc pewnie i mnie dopadnie, to uwierz mi… na pewno Cię dopadnie… no… chyba, ze zgodnie z reklamą będziesz się od świtu do nocy i na noc też faszerował jakimiś pseudo lekami, które mają zapobiec chorobie… to może wiara w nie zapobiegnie Twemu przeświadczeniu o tym chorobowym okresie ale…. 

Najlepszym sposobem gwarantującym zdrowie jest Twoja czysta Wiara, Twój czysty umysł i świadomość tego Kim się Jest. Taki stan wpływa na to, że jesteś wciąż zdrów i fizycznie i duchowo. Jesteś wypoczęty, zrelaksowany, a jednocześnie czujny i gotowy do akcji. Twoje ciało jest sprężyste i piękne. Młodość trwa i trwa… wystarczy odrzucić przekonania…. 

Pozdrawiam serdecznie

Dziel się Dobrą Energią
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •